tęsknię i pragnę
widokiem
z mokrych okien
okrutną zębów moc po stracie uczuć
stojąc przed
widzę oczy zębów biel
słyszę na skórze wrzask pazurów
pośród spazmów
językiem próbuję
dotknąć nie dotykając
sięgnąć nie czyniąc spustoszenia
nie raniąc w ogniu posiąść
z dymem ulecieć
z mokrych okien
okrutną zębów moc po stracie uczuć
stojąc przed
widzę oczy zębów biel
słyszę na skórze wrzask pazurów
pośród spazmów
językiem próbuję
dotknąć nie dotykając
sięgnąć nie czyniąc spustoszenia
nie raniąc w ogniu posiąść
z dymem ulecieć