tak znienacka
naparła
gęsi kluczem otwarła
poczerwieniała
wichrem w jej sień wpadła
za drzwiami gar gliniany
stał był chlupnął
gospodyni zbladła
mleko się rozlało
chłodem świat zawiało
gęsi kluczem otwarła
poczerwieniała
wichrem w jej sień wpadła
za drzwiami gar gliniany
stał był chlupnął
gospodyni zbladła
mleko się rozlało
chłodem świat zawiało