tak jakby odrywam

Dla dzieci
bez żalu i bólu
kawałek po kawałku
policzek dłoń serce
splątane myśli
próbuję rozwikłać rozumem
w końcu nić przecinam kłębek z rąk mi wypada upuszczam
tryskają wspomnienia jak sztuczne ognie ożywają blaskiem po chwili gasną

dłoń na szyi czuję pulsującą
i głos on nie żyje

po chwili się unoszę
i lecę gdzie dusza zapragnie
jakie to dziwne
gdy czuję się tobą
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 8 lat temu
to tak zabrzmiało jak jakaś aborcja
'w końcu nić przecinam kłębek z rąk mi wypada'
chyba babcia myśli co zrobiła
'splataniem myśli'w:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie