śmietnik lata

O życiu
na ławeczce przed ogródkiem
siedzi baba z krasnoludkiem
smutna siedzi chłop jej zmarł
lata temu wielki cham
i zostawił gołą babę
jako tę zieloną żabę

na śmietniku osiedlowym
takie słyszy się rozmowy
rzecze karton do pudelka
choć ma przestrzeń jest niewielka
chciałbym ciebie poczuć w sobie
i ugościć co się zowie

barwy jesieni tęczy kolorami
zapachem malin zmysły otulają
rozstajne drogi wyciskają łzy
wyblakłych oczu gdy zawieje wiatr

na to pudel tak odpowie
co się zowie czy co zwie
ty kartonie rozogniony
jam nie kundel jest zapchlony
abym w tobie się kitłasił
uniósł nogę i go zgasił
2 4
52 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 7 lat temu
już całkiem sprawnie ci wychodzi :p, bardzo ciekawe są n.p. dwie pierwsze linijki, w trzeciej strofie (od góry;), pewnikiem są dziełem przypadku;

barwy jesieni tęczy kolorami
zapachem malin zmysły otulają

jest to metafora nadrzędnikowa zawierająca metaforę dopełniaczową (zresztą bardzo banalną), ponadto szyk przestawny próbuje udawać nieciekawą inwersję, całość jednak fascynuje prostotą, gratuluję :))
K
kaja-maja 7 lat temu
właśnie taki śmietnik
jak nie ławeczce
to cmentarzu
nie jedne baby się użalają
kiedy mąż odszedł
bo harował by rodzinę utrzymać
przez co dzieci o mnie zapomnieli
a ja bez pracy,nędzę pędzę
dzisiaj wnuków też mam
lecz żadnego nie znam
jedynie nad grobem głowę schylam
mówiąc,mężu drogi wykończyłam ciebie
jak też bez ciebie bezdomna zostałam...w:)
K
kaja-maja 7 lat temu
też lata dzisiejszego nie porównujmy do lat
gdzie też nie od dzisiaj rodzą się dzieci niepełnosprawne
a jedynie dziś porównać można ludzi
gdzie nie jedni pogryzieni przez wszy
maja ranę na ranie i jeszcze co godzinę
domagają się pościeli czystej w:)
gdzie stwierdzić można
z własnych dzieci robimy większe kaleki
jak też z siebie świnię
i by oczyścić sumienie
wielką rozpaczą bijemy się po oczach w:)
anaka 7 lat temu
kiepski tekścik z oranżadowni
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie