siad płaski

podparty

siedzę
zanim powstanę otrzepuję dłonie
ziarna piasku upadają z hukiem
lubię

błądzić w
szeroko otwartymi oczyma
wypatrywać
aż się ukażą jej myśli różowe
kiedy opadnie pewnie wróci przyszłość

takim obrazem
światło się zabawia
a żółte słońce i niebieskie niebo
zielenią
usiadły na liściach

bez soli że nie byłoby życia
czy to prawda
dookoła trawy

zamotamy
gdzieś tak w połowie
zza horyzontu dym
skóra cierpnie daj krok łatwiej będzie iść
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie