przepraszam

przepraszam za wszystko
czego ci nie dałem
za brak uśmiechu samicy szczęśliwej
pewnej swego samca
za chwile grozy kiedy szedłem gzymsem
wprost do twego wnętrza
po drodze mijając sypialnię
legalnego męża

za łuku triumfalnego całkowity brak
jedynie leżenie płaskie z plackiem
na brzuchu albo na plecach
bez placka

twarzą na wznak
a
z myśli bujaniem

wysoko gdzieś

w chmurach
.


ptak
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie