poeta wyjął 2 zł
wsunął do drobnej dłoni
spojrzały na niego oczy
błękitne dwa małe nieba
klęczącej mołdawianki
zadrżały spękane wargi
dziękuję panu
spojrzały na niego oczy
błękitne dwa małe nieba
klęczącej mołdawianki
zadrżały spękane wargi
dziękuję panu