poeta ujrzał poezję
leżała pijana w kałuży
pod pachą ściskała teczkę
ktoś krzyknął
zgroza
i splunął i
podszedł
a dzieci
a dzieci patrzały
pod pachą ściskała teczkę
ktoś krzyknął
zgroza
i splunął i
podszedł
a dzieci
a dzieci patrzały