mowy cz.II - ,,przeznaczenie''
,,gdy otwierała oczy sen tonął pośrodku nocy
w blasku gwiazd w morzu ognia pragnień
zapalał się tonął płonął szary świat ginął cały
dym wił się do potąd"
kiedy tworzyliśmy wiersze
białe jak śniegi rozkładała karty
rzucała kilka słów i prowadziła w nie pióro
czasem były to westchnienia
gdzieś ponad a może wstecz
gdy otwierała oczy stawał się dzień
sen tonął pośrodku nocy w morzu pragnień
w pragnieniach marzeń tonęły zmartwienia
gdy otwierała oczy
płonął sen
pośrodku nocy
w blasku gwiazd
zapalał się i gasł
ginął szary świat
cały dym aż do nieba się wił
gdy otwierała oczy
sen konał
pośrodku nocy
szary świat brał go w ramiona
jak wąż snuł się dym po ogrodzie
gdy otwierała oczy upadały
i pękały w cichym szumie
zalewały cały świat
gdy otwierała oczy
ustawało bicie
w blasku gwiazd w morzu ognia pragnień
zapalał się tonął płonął szary świat ginął cały
dym wił się do potąd"
kiedy tworzyliśmy wiersze
białe jak śniegi rozkładała karty
rzucała kilka słów i prowadziła w nie pióro
czasem były to westchnienia
gdzieś ponad a może wstecz
gdy otwierała oczy stawał się dzień
sen tonął pośrodku nocy w morzu pragnień
w pragnieniach marzeń tonęły zmartwienia
gdy otwierała oczy
płonął sen
pośrodku nocy
w blasku gwiazd
zapalał się i gasł
ginął szary świat
cały dym aż do nieba się wił
gdy otwierała oczy
sen konał
pośrodku nocy
szary świat brał go w ramiona
jak wąż snuł się dym po ogrodzie
gdy otwierała oczy upadały
i pękały w cichym szumie
zalewały cały świat
gdy otwierała oczy
ustawało bicie
sen morzy jak nocą Morze
gdzie nie brzeg
przystanią jest
a ranek kiedy oczy się otwiera
to niczym lot
nad kukułczym gniazdem
gdzie nawet zimą ciebie zbudzi
niczym słowik nocą spać nie dał
nawet w księżycu łoże rozświetlając
a Słońcu ciężkim podniesieniem powiek w:):)