kolacja przyświeca

wracajcie moi pasterze
przyfruńcie mi pastorałki
czekam was u zbiegu ulic
Montgomery'ego i Atalanty

w ogrodzie
śnieg prószy
po cichu
na szpaler
jabłoni i gruszy

rozstawiam dwanaście talerzy
(sam będę jadł z garnka)
a obrus biały na stole już leży

niech ktoś poleci po świece
zapałki na kapie znajdziecie
3
47 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 8 lat temu
klimatyczne :) ale najbardziej podoba mi się tytuł, pomysłowo!
wielka sowa 8 lat temu
no,no w środku lata zebrało ci sie na zimowe nastroje

Montgomery to poprawnie jest
K
kaja-maja 8 lat temu
kiedy wieczór mroczny
kiedy brak elektryczności
jak ciebie zobaczę

pastuszkowie moi aniołowie
świece mi podarujcie
niczym Paschalny ołtarz

widzę że muszę dobrze księgi przejrzeć
bo dar wydatkiem nie jest
niczym lizing nie jest utajony
jak świętość ma zakłopotanie

tak też dzisiaj nie każdy wilk wyje do księżyca
kiedy on częściej rankiem wstaje
i nocą go nie widać - ma instynkt
co nie w:):):)
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie