chciałbyś?

O przyjaźni
chciałbym cię poznać najdokładniej
każdy twój kwadrat oznakować
nanieść na białą mapę plamy
i rekonesans zaplanować

opomiarować pola szczyty
zdobyć w dolinie przenocować

zdecydowanych komandosów
pięć palcy jednej dłoni zgranych
na rozpoznanie poślę szybkich
moim językiem myśli gibkich

ścieżkami lasów powędrują
skoszoną łąką ich przeczołgam
biodrowym stawem się zachwycą
do twoich zatok pożeglują

może zobaczę w twoich oczach
z ruchu warg tajny kod roz/poznam
w bębenki szeptem szyfr wprowadzę
koniuszek klucza w dziurkę wsadzę

lekko obruszę
zamki puszczą

po nocy w której całą skocham
rano okruchy zacznę zbierać
bezwzględu skończę przed zachodem
wieczorem pewnie stracę głowę
1
26 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 9 lat temu
całość porywająca; końcówka to istna wirtuozeria :)) 6pkt. bez wątpliwości ^
zyga66 9 lat temu
ostanią inaczej czytam:

po nocy, zacznę zbierać,
skończę przed zachodem.
wieczorem pewnie stracę,
okruchy bezwzględu
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie