Bałtyk

Wspomnienia
wydma ciągnęła się w nieskończoność
piach skrzypiał przy każdym kroku
parzył stopę wykroczną przy pierwszym dotyku
a chłodził
zakroczną
jadłem jabłko
nic więcej już nie miałem
pusty plecak chronił plecy przed słońcem
3
136 odsłon 12 komentarzy

Komentarze (12)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
Kat 8 lat temu
Nie jestem mściwy, nawet nie zostawię tu negatywnej oceny, tak jak Ty, wszędzie gdzie wejdziesz ;) Wiedz tylko, że swoją upartością umniejszasz temu, co piszesz. Niby otwarte umysły, poeci w erze informacji... A rozumu widocznie mniej, niż rymów tutaj :p
leopard 2 8 lat temu
ale ja z gruntu proszę o negatywną ocenę
jeżeli jej nie dostanę to sukces
pozytywna budzi podejrzenia ;))
K
Kat 8 lat temu
Więc Cię zadziwię, pozostawię to bez żadnej oceny, skoro wiążesz z nią tak wielkie znaczenie ;)
leopard 2 8 lat temu
w przeciwieństwie do mnie, jesteś niezdecydowany. nie umiesz oceniać. jednym słowem:

ciamajda :))
K
Kat 8 lat temu
Okej, to już ten poziom, żegnam :D
leopard 2 8 lat temu
spadaj :XD
leopard 2 8 lat temu
o! Buena; dobrze, że chociaż TY masz jaja :)
nieanna 8 lat temu
'parzył stopę wykroczną przy pierwszym dotyku
a chłodził
zakroczną'

gdyby nie ten, trzeba prawdę powiedzieć, oszołomiasty fragment , wiersz byłby naprawdę interesujący. ponieważ z gruntu prosisz o negatywną ocenę dostaniesz pozytywną - tym bardziej, że lubię być podejrzana ;)
wielka sowa 8 lat temu
a głowę co chroniło????
teraz widać skutki tego
wielka sowa 8 lat temu
widze ze dwa

pomyleńce boże czuwają jak ORMO kiedyś

Buena i zółty-liść
to oni
prześmigują sie w rozwolnieniu o palmę
M
mck48 8 lat temu
ciekawe dlaczego parzył wykroczną a chłodził zakroczną :)
leopard 2 8 lat temu
bo wykroczna dotykała wierzchu, a zakroczna wydobywała się z wilgotnego dołka :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie