alarm

stadem w cieniu kępy drzew pośród wysokich traw czekanie na nic przymknęło oczy budzi je szelest w tej chwili gotowe skoczyć do gardła uderzyć jak w dzwon na trwogę
przemknęły do początków przewróciły wszystko stanęło na głowie licznik oszalał zeschły liść upadł nieopodal wspomnienia wróciły do siebie emocje opadły tętno wyhamowywuje kolejny fałszywy
1 1
17 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
donata 8 lat temu
i zwierze upolowane tym razem jakie ?
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie