...a po kwietniu maj

O śmierci
pozostał w ustach smak pomadki
z pustkowia nawiał mały biały pies
stałem jak chłopiec przy udzie matki
samotne oczy wilgotne od łez

muzyka w uszach lekcji sprzed lat
nie wierz dziewczynom są gorsze niż czart
na tych kasztanach tak mówił mój brat
wiatr podarł w strzępy wszystkie moje pieśni

ptak leciał niebem wśród strzępów poezji
spoglądał trwożnie na ulotne słowa
ptasim instynktem zapragnął amnezji
strzepując z piórek frędzle pełne obaw
1
26 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Anna Zaranna 2 lata temu
ładnie to napisałeś,Leopardzie.
leopard 2 2 lata temu
jesteś sercem mojego miodu, Anno
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie