Nie skacz

O życiu
mijają lata - cóż są one?
czas odmierzony człowiekiem

drzewa zasadzone głęboko
dziś są potężne bezkresne
tyle razy nikt nie pociągnął za kołnierz słońca
upartego w swojej wędrówce

mój pokój zmalał
krzesło biurko - skurczyły się staruszki

wieszak na ubrania stoi nieokryty
a przecież jest już jesień
powieszę na nim tęsknotę za obietnicą poranka

gdybym szła do walki - w polu siała wiosnę
wołała wielkie ptaki nasze odlatujące
nie uciekajcie

odpowiedziałoby echo głupia idź niebu chmury zabrać
żeby było czyste i letnie

jeszcze wczoraj oderwałabym cień od swych stóp
i spotkałby mnie deszcz


mówisz nie skacz młode masz oczy popatrz
słońcem nabierz blasku bądź niezłomne i krnąbrne
mocą dłoni jest serce

odpowiem ja serce mam starcze
4
51 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

S.Patrick 14 lat temu
oh tak, Starość dotyka wszystko i każdego, bezużyteczność... Ale to chyba w Twoim przypadku jeszcze nie pora na takie konkluzje ;)... Ładny styl. Pozdrawiam!
Presumpcja 14 lat temu
Smutna refleksja, niestety sama znam osoby, które tak czują, jedynym wyjściem wydaje się skoczyć. Bardzo ładnie balansujesz emocją, od łagodnej refleksji, lekkiemu smutkowi do próby pocieszenia, żeby zakończyć prawdą, a ta nie jest uzależniona od wieku. Nie mogę się jednak przekonać do dwóch pierwszych wersów, ale chodzi chyba o słowo "cóż", jakoś tak archaicznie, a może zbyt dydaktycznie :)
Avrilianna 14 lat temu
ale zamuliłam przy nim, pozytywnie, oczywiście:!
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie