Dom

Sen niespokojny

Pobudka w środku nocy

szybsze bicie serca

ścisk żoładka

Tak! To on!

kroki na klatce

skrada sie niczym

lew przed upolowaniem ofiary

po cichu...

a potem atakuje...

brzęk kluczy...

"Ojcze Nasz któryś jest w niebie..."

Boże pomóż!

Chcę żyć!

Niech znów nie krzyczy

Niech nie bije...

Niech nie...

Wsuwam ręke pod poduszke...

tak jest tam

czuję zimno ostrza

drzwi sie otwierają

skrzypi strach...

"Aniele Boży Stróżu Mój..."

Już slyszę...

Przewraca się

Upada

Oby już nie wstał!

błagam oby nie wstał..!

"diabli złego nie biorą..."

Krzyki przerywają ciemną cisze...

łzy spływają po twarzy

wbijają się w nia

Mamusiu nie martw sie!

Kiedyś go zabije!
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie