„to nie dyabeł kochanie”

O sobie
jak mam uwolnić siebie
od mózgu natrętnego
co truje moje myśli
pokus miliardami

wciąż żąda większego
szaleństwa i wrażeń
by dostać adrenalinę
na codzienną dietę

rzuca mnie też w wiry
miłości i żądzy
bym pasł go dopaminą
bo ją lubi najbardziej

czasami wygłodzony
w stadium rezygnacji
każe mi zapalić
by dostać działeczkę

spycha mnie też dalej
na życia manowce
i raczy białym proszkiem
w obłędu przypływie

każe mi też się poić
różnymi trunkami
bo lubi balangę
z radości wtedy tańczy

„to nie dyabeł kochanie”
to mój mózg
strażnik własnej przyjemności
5
37 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

kemot 11 lat temu
tylko ja się pozbyć tego gnoja :)
2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie