Święta

O sobie
święta dotknęły mnie dziś swą potęgą
półmiski pełne po swe brzegi
godziny przesiedzone za stołem
rozmowy o niczym ze wszystkimi

jakby zaraz świat miał się skończyć
jeszcze obiad kolacja ciasto kawa
a co potem będzie jak już zjemy wszystko
pustka poświateczna dni opamiętania

ciągle szukam spokoju wokół siebie
nie chcę cepelii prezentów oklasków
czekam na gwiazdę tę prawdziwą betlejemską
która serca rozpali w swym blasku

próbuję uciec lecz tu są przyjaciele
tam rodzina kochana matka szwagierka bratowa
nie chcę a jednak muszę tak trwać
i cierpieć
i świętować
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Joannes Mas 10 lat temu
chyba od nas zależy, czy przyjmiemy prawdę świętowania, czy poprzestaniemy na powierzchowności
czy będziemy świętować, czy tylko udawać
czy poddamy się konwenansom czy pójdziemy pod prąd
i tak na koniec szczerze: czy pozostaniemy przy powierzchownych kontaktach ale wśród ludzi, czy wybierzemy samotność
i kiedy tak naprawdę będziemy cierpieć?
może do tego świętowania trzeba dojrzeć?
a wiersz jest super skoro aż tyle wątpliwości wzbudził
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie