Oni: II
Byli samotni wędrowali przez świat
jak dwa małe pióra unoszone przez wiatr
nie mieli celu w życiu kierował nimi los
z prośbami ku górze wznosili swój głos
krzyczeli lecz krzyk rozpraszał wiatr
walczyli o życie przegrali swój czas
nadziei ich przygasł blask
marzyli o sobie lecz uczuć nadszedł kres
ich przeznaczenia różniły się
modlili się szczerze nie doznali łask
w koło siebie słyszeli przenikliwy wrzask
byli jak dwie polówki jabłka co się nie zejdą
jak dwa pomnienie jak gwiazdy co nigdy nie wzejda
jak dwa małe pióra unoszone przez wiatr
nie mieli celu w życiu kierował nimi los
z prośbami ku górze wznosili swój głos
krzyczeli lecz krzyk rozpraszał wiatr
walczyli o życie przegrali swój czas
nadziei ich przygasł blask
marzyli o sobie lecz uczuć nadszedł kres
ich przeznaczenia różniły się
modlili się szczerze nie doznali łask
w koło siebie słyszeli przenikliwy wrzask
byli jak dwie polówki jabłka co się nie zejdą
jak dwa pomnienie jak gwiazdy co nigdy nie wzejda
2
1
22 odsłon