rafandynka

Melancholia
nie od ściany do ściany
nie od świtu do zmierzchu
proszę nalej mi wina
chcę słuchać Ciebie
chodź usiądź na piasku

krok po kroku
jak ziarenko po ziarenku
dźwięk za dźwiękiem
i szum fal i świst wiatru
chcę czuć obok Ciebie

proszę nalej mi wina
na tym małym odludziu
w naszej małej ucieczce
kropelka po kropelce

tak bliscy a tacy inni
tacy inni a tacy podobni
dziś razem choć często daleko
daleko a zawsze tak blisko

butelka wina jak rafandynka
to nasza pamiątka znad morza
ten czas, ta nasza rozmowa.
2
12 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie