przez pryzmat

Świat
lubię to miejsce
cafe empik we wrocławiu
kiedy delektując się aromatem i smakiem
wybornej mocci
przyglądam się z wysoka przez oszkloną ścianę
starym kamieniczkom
oświetlonym łagodnym marcowym słońcem

gołębie jak zaczarowane fruną kluczem
ku spadzistym ceglanym dachom
antresolowym okienkom

godzina piętnasta
niezwykła pora kiedy świat
wstrzymuje oddech

nie załatwisz już nic w urzędach
ale nie zaczął się jeszcze
wielkomiejski exodus

przy okrągłym stoliku
wczytana w losy czarnoksiężnika z krainy oz
odkrywam własny magiczny świat
w którym zapachy i barwy
nabierają wyjątkowej intensywności

a proza życia przez chwilę staje się
poezją
10
91 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

czaja 13 lat temu
yo yo yo nie mam słów pełna gracja i stylówa hejka!
ibis49 13 lat temu
Błoga chwila relaksu i bardzo ładny wiersz:) Serdecznie pozdrawiam:):)
karioka83 13 lat temu
Takie krainy, Reniu są tak blisko nas... widoczne przez pryzmat... ;) Na innym portalu ktoś zapytał mnie w komentarzu, czy był tam jednorożec... Nawet jeśli ja go tam nie dostrzegłam, to... pojawił się dzięki temu pytaniu... ;))
karioka83 13 lat temu
Takie chwile , Andrzeju cenię najbardziej... ;) Ty też potrafisz je uchwycić... :))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie