na kacu, czyli szczypta soli prosto w oczy

O życiu
zepsuty do szpiku
pieszczotami o smaku czekolady z chili
rozlanej perwersyjnie na jej łonie

kaprysisz

że noc za ciemna
a dzień za jasny

wiersz mało- solny

a ogórek zielony
i wcale nie chce śpiewać

dziwne

z ogniem w ustach
powinieneś łaknąć źródlanej wody
9 7
117 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Wiktor Goriaczko 14 lat temu
leżę na kocu z kacem moralnym po wodzie mineralnej - zbyt przesolonej; pieprzę ogórki i chili po chwili gotowa sałatka a la carte` de maestro Ildefons con stantin!
karioka83 14 lat temu
Dzięki, Vick za przezabawny- jak zwykle zresztą- koment! Duża buźka! :D
ibis49 14 lat temu
Kobiety twierdzą, że faceci tak mają, ale ja nie kapryszę i wolę źródlaną wodę od śpiewu ogórka:):):) Pozdrawiam:):)
gizela1 14 lat temu
na Tak
DARTANIAN 110 14 lat temu
No niezły ten ogień w ustach ciężej zagasić niż kaca źródlaną wodę można odczytać jako czystą charakterem kobietę ale to jest już pewnie nadinterpretacja ale i tak te dwa ostatnie wersy sobie czytam metaforycznie. Pozdr.
karioka83 14 lat temu
I słusznie robisz, Andrzeju :)) Pozdrawiam :)
karioka83 14 lat temu
Dobrze kombinujesz, DARTANIAN... ;)) Pozdrawiam serdecznie :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie