jak daleko odszedłeś

O życiu
od piękna prostoty
zamkniętej między niebem a ziemią

nie widzisz już horyzontu brzemiennego
od deszczu
kurczowo trzymającego się
schylonych ku ziemi ciemnych chmur

tak jak nie dostrzegasz znaków
nadchodzącej burzy
między nami

oswoiłeś dumne drzewa z których każde inne
strzygąc je w równy żywopłot
skosiłeś trawę
by nie różniła się od tej u sąsiada

wybujała za bardzo może razić
estetykę krajobrazu

zawiązałeś krawat pod kołnierzykiem
nieskazitelnie białej koszuli

wpatrzony w migające okno
monitora
nie zauważyłeś że spadł deszcz
i zgasił resztki tlącego się ogniska

nie zauważyłeś że lato umiera
11 5
107 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

PCP Go 14 lat temu
Fajna smutna refleksja, całościowo; ciekawy horyzont trzymający się schylonych ku ziemi ciemnych chmur.
ibis49 14 lat temu
Lato Marzeno nie umiera, jest w nas i tylko od nas zależy jak długo będzie trwało:)Serdecznie pozdrawiam:):)
karioka83 14 lat temu
Tak, Andrzeju... Teraz to widzę :)) Ale wiersz pisałam pod koniec sierpnia... ;)) Pozdrawiam ciepło!
karioka83 14 lat temu
Dziękuję PCP Go za ciekawy komentarz... :)
C
cenica15 14 lat temu
Ludzie mają podobne odczucia, tylko interpretacja inna, pozdrawiam!
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie