deja vu

Miłosne
o pustym pokoju hotelowym
z pająkiem na ścianie
za jedynego kamrata
już było

nic nie poradzę

znowu widzę z okna
samotnie kołyszącą się ławkę
ośnieżone huśtawki
także samotne

kłująca w oczy biel aż po horyzont

wilgoć - zimna wilgoć
nie ta gorąca z wnętrza naszych ciał
gdy kochaliśmy się tu ostatnio

a przecież jesteś

pamiętasz?
na dworze było minus dwadzieścia pięć stopni
a my otwieraliśmy okna
zmniejszaliśmy ogrzewanie

dziś kaloryfery letnie
kawa z termosu wystygła mdła
utraciła swoje znaczenie
dzieci pobiegły bawić się gdzie indziej

jedyne ciepło płynie
z szemrzącego nurtu głosów
kochanków za ścianą
i cichej muzyki z nie naszego już radia

a przecież jestem
12 10
162 odsłon

Komentarze (10)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

artpla 13 lat temu
ja tam Cię widzę :)
JKZ007 13 lat temu
a przecież trwam:)
Sebastian Dema 13 lat temu
gustownie dobrany tytuł,pozdrawiam
ibis49 13 lat temu
A jednak przyleciał ptak przysiadł na ławce i wypełnił pustkę:) Serdecznie pozdrawiam:):)
karioka83 13 lat temu
Dziękuję, Maćku :) Pozdrawiam również!
karioka83 13 lat temu
Janino- przeżyłam to naprawdę... Dziękuję :)
karioka83 13 lat temu
Może i przysiadł, ibis... Ale na jak długo? ;)
takietam 13 lat temu
ciepłe deja vu
karioka83 13 lat temu
Bardzo mnie cieszą Twoje słowa,Ananke :) Dziękuję!
karioka83 13 lat temu
Takietam... Nie wiem, czy takie ciepłe... ;) Jednak ,, letnie to nie to samo, co ,, ciepłe ;))
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie