Dedalowy lot

O przyjaźni
,, Wciąż o Ikarach głoszą- choć doleciał Dedal(...)"
Ernest Bryll


nie bądź Ikarem
którego zabiła młodzieńcza
brawura
słońce stopiło skrzydła
woda porwała

zatroszczyłam się o nie
gdy stojąc przed opadającą
kaskadami rzeką
ofiarowałeś mi je
wilgotne i zziębnięte

zastanawiałeś się czy nie skoczyć w przepaść

osuszyłam je
ciepłym oddechem
niczym ożywczym wiatrem
wzmagającym się przed burzą

ogrzałam
serdecznymi myślami
jak promieniami wiosennego słońca

nasyciłam
zapachem kobiecości

łzami zaimpregnowałam jak woskiem
a doświadczenie zaplotłam w rzemienie
wzmacniając konstrukcję

weź je z powrotem
i dokończ swój Dedalowy lot
do ojczyzny
12
141 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 13 lat temu
wiersz rewelacyjny uważaj na Słońce to wysoki lot:)
karioka83 13 lat temu
Dziękuję, lisku :)
karioka83 13 lat temu
Dzięki, Tomku:) Ale ważne ,żeby to On uważał...;)
ibis49 13 lat temu
Ikar był marzycielem, chciał dotknąć słońca i zapłacił najwyższą cenę za swoje marzenia a Dedal znał swoje miejsce. Serdecznie pozdrawiam Marzeno:):)
karioka83 13 lat temu
Oj, taranis... Niepoprawny romantyk z Ciebie...;))
doktorek 13 lat temu
Nasyciłaś skrzydła zapachem kobiecości ... hmm ... można i tak. :-))) Wiersz bardzo dobry.
karioka83 13 lat temu
Dedal, czy Ikar? Rozsądek czy marzenia? Która postawa jest w życiu wartościowsza? Spór o to, będzie chyba trwał zawsze, Andrzeju...;))
karioka83 13 lat temu
Dzięki, doktorku! Pozdrawiam :)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie