czy ktoś z was już kiedyś umarł?

Egzystencjalne
odchodziłam wiele razy

byłam ziemią
w której umierało nasienie
by odrodzić się w owocu

widziałam własną śmierć
w bólu opuszczonego dziecka
cierpieniu porzuconej brzemiennej dziewczyny
w człowieku którego odzierano
z godności w majestacie prawa
w zdradzonym przyjacielu

byłam rodzącą kobietą
ukrzyżowaną na operacyjnym stole
która umierała z lękiem i nadzieją
że wyda na świat nowe życie
10 5
102 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ibis49 13 lat temu
Piękny i wzruszający wiersz! Pozdrawiam, Marzeno:)
TeophilusLupus 13 lat temu
bardzo ładny wiersz, ale muszę Cię wyprowadzić z błędu: jeszcze nie umierałaś, śmierć akurat wiązać należy z dobrą nadzieją (ale to jest dostępne tylko dla wierzących i praktykujących) :)
karioka83 13 lat temu
Dziękuję, Andrzeju:) Okazuje się ,że to zadanie warsztatowe jednak stało się b. inspirujące! ;) Pozdrawiam Ciebie i Elę Kozłowską przy okazji...;)
karioka83 13 lat temu
Każdy z nas, by móc żyć , by wstać rano do kolejnego dnia musi w coś wierzyć, Teofilusie...A umieranie- przechodzenie z jednego wymiaru w drugi- zawsze będzie się wiązało- jak napisałam w wierszu- z lękiem i nadzieją... Najgorzej dla człowieka jeśli tylko z lękiem... Cieszę się,że mój wiersz Ci się spodobał, zaintrygował . Pozdrawiam :)
karioka83 13 lat temu
Dzięki za link, Tino :) Właśnie słucham...
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie