bądź jak syzyf

Egzystencjalne
w chwili gdy kamień który dźwigał
po raz kolejny stacza się ze szczytu

cierpliwy i silny

bo trzeba wszystko utracić
by móc na nowo zyskać
stracić wzrok by widzieć głębiej

umrzeć
jak obumiera ziarno rzucone w ziemię
aby ponownie ujrzeć słońce

i choć nie każde wzejdzie owocem
to w każdym jest gen nadziei

jak heroizm w syzyfie wracającym po kamień
12 9
152 odsłon

Komentarze (9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gregorsko 13 lat temu
życie nas nie rozpieszcza każdy ma swój kamień ale bez względu od góry chcemy iść do przodu pozdrawiam :-)
mkc47 13 lat temu
można Harmonia ale jeszcze o tym nie wiesz, ten Syzyf wciąż wraca :)
spiro136 13 lat temu
my co kamyczki turlamy pod górkę....
pańcia 13 lat temu
nie lubię być Syzyfem...Pozdrawiam Karioka
JKZ007 13 lat temu
ostatnio słyszałem o genie oszczędzania - niestety nie posiadam, ale o genie nadziei jeszcze nie - muszę sprawdzić jeszcze raz genotyp:)
mkc47 13 lat temu
Jaro a co ty leczysz prócz kaca :)))))
ibis49 13 lat temu
Ja mam lęk wysokości, więc wolę nie pchać się na szczyt:):) Bardzo dobry wiersz:):) Serdecznie pozdrawiam
karioka83 13 lat temu
Ech, chłopaki! Jeden ma lęk wysokości, drugi chce grzebać w genotypie...;)))
karioka83 13 lat temu
Sprawdź, Jarku koniecznie! Myślę ,że bez tego genu nadziei nie byłoby nas...;))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie