...z punktu widzenia...

O życiu
gdy natura się rozwija
tak ma swoje rządy
oraz nieuniknione obciążenie
co tradycję pór roku tworzy

bez wariantów i układów
zmienia obraz życia
od dotychczasowych panów
podmiotu pań, żon, czy feministek

na naturalnej zjawiskowej fazie życia
wobec moralnej więzi kulturowej
jak młode drzewo długo rośnie
tak stare chybkiem się wycina

z naiwnego mniemania
by nie widzieć ich spruchniałości
i nagości eologicznego zaćmienia
w którym panują choroby społeczne

jak dziwny tryb życia ludzie mają
do podniesienia stanu zdrowotnego
tak warunki bytowe nie każdemu służą
do ukształtowania indywidualnej przemiany

kiedy dążenie do degradacji rodzi spustoszenie
na uskrzydlenie swojej demokratyzacyjnej głupoty
to zazwyczaj bez atrakcyjności rodzi
najtrudniejszy okres życia
na współczesny świat nieczułości...


( kwiaty co rozkwitły już przekwitają
i zieleni coraz więcej
jednakże ze wrostem tempratury
każde ciało chce być dogrzane
bez względu na grubosć ciała
energią wypromieniowaną słońcem
by nie liczyć czarnego iloczasu
na szybki przebieg procesu
krótkiego życia na ziemi )
1
7 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie