Wytrwałość

Humoreska
całą noc nie spałam
w górę i w dół jechałam
zatrzymać się nie mogłam

krzyczeć nie wypada
w lustro patrzę myśląc
wyjdę z tąd czy nie?

wszystko naraz wali się
jak w okopie czas ponagla
a tutaj nie widzi nikt

tak do rana jechałam
w górę w dół i w górę i w dół
niczym piekło i niebo i piekło znów

przekonana że ktoś wypuści
z rana listonosz zlitował się
wrzucił list i zatrzymal windę

2011-04-02
3 0
17 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie