...wrześniowo...

lazurowe niebo, ciepłe
jak woda lustrem klarowna
w oczach się mieni
gwieździstym połyskiem
drogich kamieni

słońce diademem
niczym latarnia morska
swoją rolę spełnia
piękny wrzesień
do panny uśmiech śle

z zielonych traw wianki wije
zimowitkami przystraja
złocisto - czerwonymi liśćmi
od narodzin po życiodajne życie
człowieka uświadamia

co dzień rozpala, tak oczy płoną
o zachodzie słońca szkarłatnie
z rozmysłem i celowo
to wszystko jest jasne
w swojej materii przejrzyste

więc nie ciesz się panno
młodość przeleci, starość przywita
cechą mierzalną wagi
bez aluzji i obłudy

kiedy złocisto - czerwony liść w trawie
w swoim milczeniu przypomina puch marny
tak rozum tego nie pojmie, tylko serce
by na brzmiącego cymbała nie wyjść...
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie