...weekendowo...

O życiu
iskrą elektryczności poruszeni
nosa z chaty nie wystawią
ciepłe kluchy wśród starszyzny
przeszkadzać im nie ma co

wśród młodzieży jest inaczej
paczka zgrana knajpki zasiada
do północy pizzę zajada
przy kuflu piwa śmieje

w dużych miastach ludzi widać
pełne kawiarnie puste i zamknięte
chyba nie jedne są nie w punkcie
też małe osady ulice mają puste

miejscami żywego ducha nie uwidzisz
cisza jakby makiem zasiał
od zmroku do świtania
psy tylko szczekają

i tak od świtu do zmroku
aura nie wszystkim jednaka
jednym wczesną wiosną pachnie
innym śnieg drogi obladza...
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie