w życiu...

Miłosne
drzewo
zranione pochyliło się
nad wodą
Niebo błękitne przegląda dno
w lustrze
łzy swoje zanurzyła też
wierzba
twarz włosami zakryła
już
spudnicą falbaniastą zakreciła

raz w prawo
raz w lewo

cichutko zagrał wiatr zaśpiewał
ptak zatańczył w słońcu promieniach
wiosenna aura
nie każdemu podoba się

ryzykowna gra zraniła serce
uderzyło prosto w nieznane

lico płonie serce drży
życie nowe rodzi się
z każdym dniem jutro

bądź lekarzem dla siebie
wypisz receptę
żeby miłość wiedziała że jest
a Ty że ją masz...


2010-04-19
3 0
17 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie