...w pewnym mieście...

Humoreska
pewien facet otworzył interes
restaurację 'POD Baranami'
zatrudnił młode mężatki
obracał na konto ich męża

niespodziewanie zatrudnił jednego
który miał szyk i wdzięk na kelnera
goście się schodzili jak nigdy wcześniej
jedli do syta pili za nic płacili

(wszyscy myśleli Chojny właściciel )

na kolację przyjechał podróżny
najadł się do syta woła kelnera
rachumek proszę -Pan nic nie płaci
zdziwienie ogromne co za czasy

kelner bierze gościa wprowadza na zaplecze
przez dziurkę każe spoglądać aby świadkiem był
-i cóż to dziwnego chłop babę orze
takiemu to dobrze aż uśmiech budzi

Panie pan nic nie rozumiesz to moja żona
baranem nie jestem choć "POD BARANAMI"
szef pieprzy mi kobitę ja jego interes
teraz zaświadczysz mi pan w sądzie przy rozwodzie

-z Baranami nie piję przejazdem jestem
pan flaczki wypruj szefowi kobitę wezmę
interes będziesz miał ty i ja...

2011-11-04
5 2
47 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Gryf88 13 lat temu
też mi morał- poświęcił się, plan wykonał, trafił na ogra i inny ją orał a on w więzieniu konał jak z szefem się uporał:)
K
kaja-maja 13 lat temu
w:)Gryf88-chyba tak a może lub morze w:)pozdrawiam i słoneczny:)przesyłam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie