...w pewnym mieście...

Humoreska
pewien facet otworzył interes
restaurację 'POD Baranami'
zatrudnił młode mężatki
obracał na konto ich męża

niespodziewanie zatrudnił jednego
który miał szyk i wdzięk na kelnera
goście się schodzili jak nigdy wcześniej
jedli i pili do syta za nic płacili

(wszyscy myśleli chojny właściciel )

na kolację przyjechał podróżny
najadł się do syta woła kelnera
rachumek proszę -Pan nic nie płaci
zdziwienie ogromne co za czasy

kelner bierze gościa wprowadza na zaplecze
przez dziurkę każe spoglądać aby świadkiem był
-i cóż to dziwnego chłop babę orze
takiemu to dobrze aż uśmiech budzi

Panie pan nic nie rozumiesz to moja żona
baranem nie jestem choć "POD BARANAMI"
szef pieprzy mi kobitę ja jego interes
teraz zaświadczysz mi w sądzie przy rozwodzie

-z Baranami nie piję przejazdem jestem
pan flaczki wypruj szefowi kobitę weznę
interes będziesz miał ty i ja...
1 2
27 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 13 lat temu
/czas nas uczy pogody/ w ładnym zapisie -szmira,szkoda.
K
kaja-maja 13 lat temu
Sebastian Dema-szmira nie szmira ale fak autentyczny w:) dziękuję za poświęcony czas i w:)pozdrawiam ze słonecznym:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie