Tak niewinnie...

Natura
kiedy wieczór się zbliża
ponętnie się rozkładam
rozkosznie pieszcząc łono

na twoje spojrzenie
z namiętności
unoszę się niczym obłok
nieskazitelnym pięknem

jak za parawanem życia
w baśniowej trylogi
orzeźwiająco się rozpływam
intymną zostawiając wilgoć

w promieniach słońca
dla olśnienia zielonej natury
z białych nut jestem utkana
dla ciebie
świeża taka niewinna

mgła
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 8 lat temu
Są bardzo ładne fragmenty w tym wierszu szczególnie na początku i przy końcu wiersza.Pozdr
K
kaja-maja 8 lat temu
w:)dziękuję jak pozdrawiam i słoneczny:)przesyłam:)
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie