Świat nie dla każdego spryt

O życiu
na wsi bieda zagościła
szybko torbę spakował
do miasta wielkiego jadąc

pół roku pracował i balował
w jednych spodniach podartych
na stare śmieci dotarł

kolega nie dał za wygraną
wybrał się z wielką nadzieją
w ręku fach miał

szybko się dorobił
gdy przyjechał
wielki szpan miał

wódki stawiał piwa
lały się stumieniem
koledzy chajc doili
jak ciele łaciatą

szybko głową ruszył
zakład z nimi zawarł
pięcioma taryfami gdy pojedzie
każdego skasuje po stówie

śmiali się z niego
głupi i wariat
rozdwoi się lub rozpięciotroi
idiotę rżnie jak człowiek wielki

pięć taxi pod knajpę podjechało
do pierwszej wsadził buty
do drugiej marynarkę
do trzeciej koszulę
w czwartą parasol
do piątej wsiadł sam

objechał wieś od końca do początku
skasował od kumpli dwa koła
jedynie wycyckać go może teraz
tylko żona
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie