jestem gdzieś
nie wiem gdzie
światło halogenowe
ściany szmaragdowe
jak moje źrenice
myślę
co ja tutaj robię
cisza jest taka cisza
lśniąco diamentowa
nagle napływa jakaś melodia
romantyczna z ciepłym akordem
kocham
znam te słowa tylko nie wiem z kąd
czekaj
zamykam powieki słysząc głos
tak to ten głos pełen miłości
serce przepełnia lekkością unosi
jak wiatr wiruje w podroży marzeń
wzdycha głęboko świeżością pachnie
w swej namiętności usta całuje
pełen radości ufność daje
przestrzeń ogromna przestrzeń
świtem rozkwita jak kwiat
w swych ramionach tuli
uśmiechając się jak dziecko
drżącym głosym szepcze
wrócę jeszcze wrócę dziś...
nie wiem gdzie
światło halogenowe
ściany szmaragdowe
jak moje źrenice
myślę
co ja tutaj robię
cisza jest taka cisza
lśniąco diamentowa
nagle napływa jakaś melodia
romantyczna z ciepłym akordem
kocham
znam te słowa tylko nie wiem z kąd
czekaj
zamykam powieki słysząc głos
tak to ten głos pełen miłości
serce przepełnia lekkością unosi
jak wiatr wiruje w podroży marzeń
wzdycha głęboko świeżością pachnie
w swej namiętności usta całuje
pełen radości ufność daje
przestrzeń ogromna przestrzeń
świtem rozkwita jak kwiat
w swych ramionach tuli
uśmiechając się jak dziecko
drżącym głosym szepcze
wrócę jeszcze wrócę dziś...
3
1
27 odsłon
Pozdr.