Przemoc

O życiu
zawsze słabszych broniłam
ze starszymi się biłam
siła wewnętrzna wzrastała
samowolnie do dzisiaj tak zostało

ze złości nie zabijałam
dziurę w głowie robiłam
umysł przewietrzając
głupiźnie dobrze radząc

za życia przeprosiny są potrzebne
pózniej łzy już nie potrzebne
gdy rak wyżare sumienie nie twoje
teraz uważaj na nerwy swoje

nerworak istnieje
rakonerw da się we znaki
od stóp aż po czubek głowy
guzy w oczach wyjdą na wierzch

poczujesz jak to jest
w momencie nieuwrażliwienia
gdy nie ma już ratunku
nawet leku na to

niejeden życie ratuje
inny zabija złością swoją
jeszcze powie że nic nie wie
czerwieniąc się jak mak

autorytet chce pokazać
cham nie powinien się żenić
w głowie rozumu nie ma
siano które można spalić

nie tylko krzykiem...
5 4
67 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 13 lat temu
/nerworak -
rakonerw/ nie znam znaczenia tych wyrazów.co do osatniej strofy-to w dwie strony
duch44 13 lat temu
mądry wiersz ciekawy
K
kaja-maja 13 lat temu
w:) Seba D-taki rakonerw wywołuje guzy na żyłach choć są czyszczone ciągle narastają nawet na oczach się uwidaczniają,to nie bajka lecz prawdziwy fakt
czy młodzi czy starzy najlepiej mieć nerwy na wodzy w:) duszku dziękuję
w:) obu pozdrawiam ze słonecznym:)
Sebastian Dema 13 lat temu
w :) aha :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie