...obrazem rzeczywistości...

O życiu
kiedy złoty promyk słońca
się budzi
tak wnętrze rodzi blask dnia
choć tego się nie widzi
diamentem świeci jak księżyc

tuż po południu

bez minimum wysiłku gdy zachodzi
rośnie niczym ogromna dynia
co się udynia alabastrowym ogniem
w leśne drzewa wpada rozpalając je

przed mrozem olśnieającą radością

ta pełnia szczęścia jest dotykiem
czułej namiętności
gdzie jedno piękno zachadzi
na podziw oczu drugie rodzi
od platyny po złoto

wiosna już się budzi

jak dnia światło nocy
rozchodzi się ze stałą prędkością
tak wiruje po orbicie myśli
która półkula mózgu
cienie ma blaski
a co ma cień urojeń
kiedy ziemia,księżyc i słońce
ma je sztormowa fala
tak człowiek
który z nauki tak mądrej
tworzy kąt załamania

dla innych jest depresją
miedzy kłamstwem a prawdą
wektorem się odbije
a ty w lusto spójrz

tak,tak łapie skalary...
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie