Niezłe jarzmo

O życiu
kiedy mroźny poranek wstał
świeżością pachniał
w słońcu niebo uśmiech niosło
oczom radość ustom

aż tu nagle ołowiany bałwan
siwoczarny się pojawił
kłębiaste długobrode chmury
wypuścił śmierdzący czad

smród dokładny po oponach
spalanych śmieciach
jedną czwartą okolicy okrył
czarnosiwą opadającą mgłą

niezłe jarzmo
ludzie to świnie
nie jedni za powietrze
chcą zapłaty
inni je zasmradzają

w jasny dzień
czy nocą czarną
przestrzeń jest klarowna
i nie śmierdzi tak
jak śmierdzi człowiek
*
ze staroci czy starości
i uosobienia młodości
ustrój ten leży w człowieku
niczym spór między sąsiadami
który to wczesnym rankiem
gówno kalambura spala
0 4
42 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
w:)
K
kaja-maja 7 lat temu
łaj punkt był i znikł hahahaha co za czary maryhahaha chyba w trasę wyruszył hahahaha
K
kaja-maja 7 lat temu
w:) kto (-) stawia,może się przyzna i napisze czy coś jest nie tak,czy po porostu coś kogoś w tym wierszu boli w:) ale 2 (-) (+) obejmują w:):)
K
kaja-maja 7 lat temu
w:) kto (-) stawia,może się przyzna i napisze czy coś jest nie tak,czy po porostu coś kogoś w tym wierszu boli w:) ale 2 (-) (+) obejmują w:):)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie