...nie zawsze nałóg jest nałogiem...

Humoreska
gdy małym chłopcem byłem
z tatą na piwo chodziłem
codziennie piankę piłem
oblizując się uśmiechałem

gdy taty nie było
na mamę krzyczałem

mamo kup piwo
przecież dzisiaj nie piłem
plis! mamo kup piwo
wypiję troszeczkę

tak w ten nałóg wpadłem
do szkoły puszkę piwa brałem
za nią wypijałem dzieląc się z kolesiem

pianka biała,bielusieńka
wnętrze cudownie wypełniała

w dzienniczku uwaga za uwagą
choć głupi nie byłem cholera usadziła mnie
komisyjnie zdawałem matę z jedynki na cztery
fizykę na cztery+ aż głupiej mina zrzedła

nie od dzisiaj lubię piwo
dla ludzi jest wszystko
gdy głowę nosi się na karku
a nie kark na głowie...

(teraz jestem żonaty
wspaniałą żonę mam
syna,córkę których kocham

piwo też
3 0
17 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie