...na luzie...

chłodny wiatr do lata wpadł
aurę ciut ochłodził
by się człek nie spalił
kiedy słońce rozpali
pieszczotliwie romantyzmem

a usta jego gorące
pełne są namiętności
bez słowa rozbiera
do ciała przylega
nienasyconym ognia żarem

niebo deszczyk ciut spuściło
by do wody się przyzwyczaić
by przyjemnym dreszczykiem
poczuć rozkosz doznań

ręce już roztańczone
pragnień mają wiele
niezależnie od pogody
uczuciem płonąć będą
rozanielonej chwili

bez czasu, bez wacików
złote dni bez harmidru
tylko woda, niebo
dnia zapach nocy
w dwudziesto trzy dniowym
wakacyjnym urlopie upragnionym...
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 2 lata temu
A Ty znowu z tym rozbieraniem kaju no i dobrze:-)
Pozdr
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie