Lilia...

Miłosne
najpiękniejszym jest kwiatem
w sukience białej niczym obłok
Serce swe ciepłe ku słońcu otwiera
unosząc woń ponad góry śnieżne

Chmury odległe się rozstępują
na samą myśl -jest jak trunek upojny
Zapach każdy wchłania choć jej szkodzi
jak człowiek więdnie i odchodzi...

...do białego rana jestem po niej pijana
w południe kupię drugą do serca przytulę
z uśmiechem poczeka na ciebie

kryształowy wazon
4 4
62 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 13 lat temu
Bardzo ładny, w pierwszej strofie masz podnad zamiast ponad, dwie pierwsze zwrotki najbardziej mi się podobają, no ale trzecia też jest niezła.
Pozdr.
C
cenica15 13 lat temu
Osobiście ich nie cierpię, mam po nich migrenę.
Beatrice 13 lat temu
jak człowiek więdnie i odchodzi... - przypomina mi moją 'Gawędę o tęsknocie za domem' (już jej tu nie ma, ale była jakiś czas temu :-), w której pisałam: *gdy przez otwarte drzwi jak lis samotność się cichutko skrada, więdniesz, jakby bez wody liść usychał i na ziemię spadał *, pozdrawiam :-)
K
kaja-maja 13 lat temu
w:) dziękuję Dart już poprawiłam w:) cenica ja przeciwnie uwilelbiam białe lilie w:)
Beatrice- no patrz ja też nie pierwszy raz wiersz nie jest świeżością z 2011r w:) rozbrajasz mnie kobieto wiem że ładnie słowa składasz w:) wzajemnie pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie