Jesienne uzewnętrznienie...

Miłosne
jeszcze chwila uśmiechu została
dobrodusznej i cudownej jesieni
pięknej tak i rozumnej
jak życie u schyłku dni

jeszcze namiętności wznosi
rozkładajac swoje rece
w tańcu obracajac się
rozpromienionym wzrokiem
z serca szepcze mi

nie straszny jest deszcz
ni wiatr nie straszny też
mgła tylko mami oczy

zawsze o świcie śpiewa ptak
pociesza płaczącego
i niespokojnego o jutro

Ty nie martw się
dzisiaj popatrz na mnie
jak wyglądam
jutro może mnie nie być już...

2010-11-17,
4
22 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie