...ja idę w stonę słońca...

od rana do wieczora
lazurowe niebo, słoneczne
a ja chmurnie patrzę dookoła
szukając drogi do serca miłości

gdzie, gdzie? są wszyscy
na opłakany stan człowieka
od nizin po góry,wsie i miasta
pomocy nie widzę pocieszenia

już wiem, sytuacja staje się jasna
ulice plakatami oblepione
niczym karty przebijają oczy
co faktu nie zmienia

ja mam już chwiejny chód
objaw bezsenności i szukam drogi
do serca ukochanej,a gdzie ona?

a moja ukochana przepłaciła to
gruźlicą,która uczyniła z niej kalekę
i odeszła do drugiego świata

teraz szukam jej, szukam drogi
ludzi pytam sąsiadów
już nie rokuję nadziei

gdzie jest ten drugi świat?
którą drogą poszła moja ukochana
do nowego lepszego świata

gdzie jest ta droga
do osobistego szczęścia...?...
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie