kochankowie
•
wtuleni w siebie stoją nad brzegiem
ręce splecione ogrzane latem
tak jeszcze młodzi tym swoim wiekiem
patrzą na słońce przeżyte światem
on jej całuje włosy pachnące
ukradkiem szuka ust tak spragnionych
i pocałunkiem zamyka książkę
gdzie dalsze losy dróg wymarzonych
ona się wtula w bezpieczną przystań
i sięga myślą prawie zenitu
chce by ta chwila trwała przez wieczność
by zegar z miejsca nie zmieniał bytu
wtuleni w siebie stoją nad brzegiem
gdzieś między nimi rozkwita miłość
tam wnętrze serca będzie noclegiem
tam kochankowie znajdą namiętność
ręce splecione ogrzane latem
tak jeszcze młodzi tym swoim wiekiem
patrzą na słońce przeżyte światem
on jej całuje włosy pachnące
ukradkiem szuka ust tak spragnionych
i pocałunkiem zamyka książkę
gdzie dalsze losy dróg wymarzonych
ona się wtula w bezpieczną przystań
i sięga myślą prawie zenitu
chce by ta chwila trwała przez wieczność
by zegar z miejsca nie zmieniał bytu
wtuleni w siebie stoją nad brzegiem
gdzieś między nimi rozkwita miłość
tam wnętrze serca będzie noclegiem
tam kochankowie znajdą namiętność