zwątpienia w prawdę

Od siebie
ciemne drogi mroczne wnętrza
dookoła nie jest jasno
szare zgniłe serce umarło

uciekam przed samym sobą
znajdę przystań z przejrzystą wodą
obmyję grzeszne ciało

gdy zajrzę w niebo z ostatnia gwiazdą
umrze świat na naszych oczach
zbudzimy świt zgniły martwy

uciekam przed złym powiewem słów
brudnych rąk splamionych krwią
nie przyniosłeś pokoju

miecz ciężki wolę walkę od śmierci
wybaw nas otwórz oczy zamknięte
sztucznie zmęczeni w oczach z lękiem

wielu zwątpiło wielu poddanych
idą drogą łatwą uśmiechają się
zadowoleni przed drogą ostatecznie
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie