żegnaj

Od siebie
żegnaj stary roku
witam nowy w progu
wątpię szczerze że będzie lepszy

szczują szuje medykamenty
na końcu igły waży się los niewinnych
holokaust napoczęty

uciec nie ma dokąd
biegnę własną drogą
własne myśli bolą

nadszedł czas rozliczenia
świeci słońce bez rzucania cienia
zachodzę w głowę myśli mniej o połowę

żegnaj normalności
w objęcia pandemiczności
dbają o mnie obciach niewygodny
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie