zatopiony w sen

Od siebie
usnę
zatopiony w bursztynie owada snem
myśli spokojem otoczą ziemię
niepotrzebna atmosfera ani nic

złości nie będziesz wołać
jej nie będzie

nienawiść i grzech spadną poniżej dna
na antypodach gdzie diabeł zanurzy sznur i spłonie
na drzewie twardym konarze od złego

popiół rozwieje wiatr w przestrzeni
serc biciem połączy więź

w harmonii popłyną słowa do Boga
śnię o dniach pełnych zgody

życie nam się należy
3 1
27 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...tak, pozdro :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie