zapiski z pamiętnika

O sobie
po strunach do ciebie będę szedł
zwinięte myśli naznaczone marzenia

fale pienią z gór przejrzystych czysta toń

napełnione natchnieniem białe żagle
gdzie horyzont skrawkiem lądu sennym wierszem
na ustach marynarza gdy kres żeglowania

w miejscu osiąść
ostatnim rejsem rozstać się i ujrzeć twoją twarz
jestem obłokiem na twoim niebie w dłoni ciepła dłoń

ciszą otuleni wpatrzeni w miliony gwiazd
nie ma przypadków wszystko wazy los
według zasad zalet i wad
pokochało serce serce
zbudził świt życie stęsknione miłości
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie